czwartek, 16 kwietnia 2015

Dawno mnie nie było...

Powód jest prosty. 
Zakładając bloga, założyłam również, że szybko zajdę w ciążę i będę wam skrupulatnie opisywać swoje plany żywieniowe, treningowe i inne nowości. Jednak mój organizm stwierdził, że tak być nie może i ciąży ani widu, ani słychu.
Nie poddaje się i mam nadzieje, że moje marzenie wkrótce się spełni.
Pisząc tą krótką wiadomość obiecuję poprawę i zabieram się do pracy ;)
 Moja największa ciążowa inspiracja. Wciąż czekam na płyty z instruktarzem tej Pani. Jak tylko je dostanę chętnie podzielę się wrażeniami ;)
Zdj źródło internet

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz